Greytown

Greytown

Dokładnie miesiąc temu otrzymałem propozycję spędzenia weekendu w rodzinnym mieście właścicieli od których wynajmuję mieszkanie. Greytown jest oddalone 150 kilometrów od Durbanu. Miasto, które zostało założone w 1848 roku, niestety nie oferuje zbyt wielu ciekawych atrakcji dla turystów. Jego liczba mieszkańców wynosi około 10 tysięcy, a struktura miejska nie stanowi jakiegokolwiek ciekawego rozwiązania urbanistycznego. Tkanka miejska to w dużej mierze po prostu krzyżujące się pod kątem prostym ulice z wyznaczonymi parcelami z zabudową jednorodzinną. Obszar ten w przeszłości należał do Królestwa Zulu, które upadło w 1897 roku stając się obecną częścią Republiki Południowej Afryki. Moim noclegiem był stary kolonialny budynek, który kiedyś należał do rodziców Karin, a w przeszłości był szpitalem. Jej rodzice zaadoptowali ten budynek na obiekt mieszkalny, który z 3 stron jest otoczony kolonialnymi kolumnami z przepięknymi gankami. Mój pobyt tam polegał głównie na chillout’cie i odpoczynku.

Na przedmieściach Greytown dostrzegłem obszar, który został objęty państwowym programem The Reconstruction and Development Programme. Na czym polega RDP? Południowoafrykański program polityki społeczno-gospodarczej jest realizowany od 1994 roku przez rząd afrykańskiego Kongresu Narodowego Nelsona Mandeli. Przede wszystkim program ten w dużej mierze ma polegać na rozwiązaniu problemów społeczno-gospodarczych, które są konsekwencjami walki z poprzednikami reżimu apartheidu. Rząd dzięki powyższemu programowi chce polepszyć stopę życiową najbiedniejszej warstwy społeczeństwa, poprzez próbę rozwiązania ich problemów z fatalną jakością zabudowy mieszkaniowej, dostępem do bieżącej wody, prądu, reformy posiadania gruntów, dostępu do opieki zdrowotnej czy możliwości znalezienia legalnej pracy w mieście. Brzmi pięknie! Świetna idea niesienia pomocy rdzennym mieszkańcom Republiki Południowej Afryki, natomiast sam program w rzeczywistości prezentuje się znacznie gorzej.

Wyżej zamieszczone zdjęcie obrazuje jak w rzeczywistości wygląda zabudowa mieszkaniowa tworzona dla najbiedniejszych mieszkańców RPA. Problem polega na tym, że nowe struktury są tworzone na zasadzie „kopiuj – wklej” i nie tylko w Greytown, ale praktycznie na wszystkich przedmieściach większych południowoafrykańskich miast. Rząd afrykański pomimo szczytnego celu niesienia pomocy, zapomniał o najważniejszych potrzebach mieszkańców tych przestrzeni. Program ten poza „nowym” domem nie stanowi zbyt wielu alternatyw polepszenia standardów życiowych społeczności. Brakuje przede wszystkim wykreowania przestrzeni mieszkaniowych, które sprzyjałyby integracji tej społeczności. Przestrzenie te nie zostały wyposażone w jakiekolwiek usługi, zapewniające znalezienie pracy dla lokalnej społeczności. Władze RPA dały społeczności RYBĘ a nie WĘDKĘ. Można rzec, że sami kształtują „współczesne struktury slumsów” w imię idei niesienia pomocy…

Podczas mojej wizyty pojechałem również do oddalonego nieopodal miasta punktu widokowego The Kop, znajdującego się w miejscowości Ntunjambil. Z owymi wzgórzami – wiążą się również liczne zuluskie legendy. Jedna z nich głosi, że w bliskim sąsiedztwie tej góry znajduje się jaskinia, którą zamieszkiwali kanibale oraz duchy, które porywały leniwe dzieci! 😯 Z punktu widokowego rozprzestrzeniał się wspaniały widok na lokalne wioski. Podczas obserwacji danego terenu rozpocząłem dyskusję z Karin, że jest to smutne, że pomimo tylu lat kolonizacji ci ludzie nadal nie nauczyli się jak kształtować obszarów ruralistycznych. Ciągle w afrykańskich strukturach brakuje jakiegoś ładu, miejsca spotkań czy po prostu przestrzeni usługowej, która zaopatrywałaby okolicę. Moje myślenie było błędne. Bo cholera! Jak Europejczyk ma zrozumieć Afrykę i jej system? Ci ludzie przecież stworzyli coś na miarę swoich możliwości, oni tak żyją – na tyle, ile im jest to potrzebne. Nie mogę przecież oceniać tego jak radzą sobie z kreowaniem swoich miejsc zamieszkania czy struktur miejskich, bo patrzę na to przez mój skażony, europejski obraz postrzegania standardów. Afrykańska społeczność stworzyła przecież niezrozumiałą dla mnie, swoją własną strukturę o niepowtarzalnej tożsamości! Jaka płynie z tego lekcja? Nie oceniaj tego czego nie rozumiesz, a postaraj się spojrzeć na to przez całkowicie inny, nie skażony niczym sposób. Afryka jest czymś co stanowi ogromną zagadkę, ale nadal jest atrakcyjna w swój własny niezrozumiały jeszcze dla mnie sposób..



1 thought on “Greytown”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *